O mnie


Myślę, że pierwsze zdanie jakie człowiek wypowiada o sobie, bardzo wiele o nim znaczy. Dlatego ja już kompletnie zepsułam swoją reputację ;) . A tak trochę bardziej na serio- określiłabym siebie mianem osoby pragnącej wydrapać po sobie jakiś ślad. Na tyle wyraźny, aby wszyscy go zauważyli i pamiętali o nim oraz o jego autorce. Innymi słowy, chciałabym pozostawić coś po sobie potomnym. Może nakręcę film, a może wynajdę nowy środek przeciw stonkom? Któż może wiedzieć?
Jestem introwertykiem i wcale nie twierdzę tak dlatego, że ostatnio nastała jakaś dziwna moda na tego typu określenia. To wcale nie tak, że nienawidzę ludzi, po prostu męczy mnie przebywanie w ich towarzystwie. Umiem przeprowadzić z kimś długą rozmowę, ale na pewno nie jest to dla mnie przyjemne uczucie. I choć przy znajomych, których nie ma tak znowu wielu, potrafię trajkotać jak najęta, najlepiej czuję się w domu, kiedy mogę już zrzucić z twarzy sztuczny uśmiech i wrócić do książki. Książki… czytam ich tak wiele. Pewnie to właśnie z ich powodu mam kiepski wzrok i nieco się garbię. Myślę, że jestem w stanie płacić taką cenę za całkowite oderwanie się od rzeczywistości. Za poszukiwanie lepszego świata i lepszego jutra. Za autora, który przelewa na papier moje myśli. Albo też za takiego, z którym kompletnie się nie zgadzam. Takich też dobrze się czyta.
Uważam, że jestem trochę za bardzo negatywnie nastawiona wobec świata. Czasami wydaje się sama sobie zgorzkniała, choć mam dopiero szesnaście lat. Z tym nastawieniem oraz z lenistwem- moimi dwiema największymi wadami- staram się walczyć. Całe szczęście nie jest aż tak źle- patrząc na siebie obiektywnie, mogę stwierdzić, że jestem wrażliwa, inteligenta, a czasami i na swój pokrętny, absurdalny sposób, zabawna. Na pewno nie jestem łatwym w obyciu człowiekiem. Ale przynajmniej mam ciekawą osobowość. Nie jestem ani biała, ani czarna. I w ten sam sposób staram się  tworzyć moich bohaterów- mają być pełnokrwiści, nie do końca dobrzy, nie do końca źli. Kreuję ich jak Bóg ludzi- na swoje podobieństwo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz